|
Samotnie na polu
tylko z wiatrem za pan brat
w łachmany odziany
stoi na wróble strach.
Wróble dworują z niego
co tak stoisz kolego,
nie nudzi ci się tak stać?
Fruń z nami w szeroki świat.
Strach jedno oko otworzył,
jakby na chwilę ożył
nic sobie z kpinek nie robi
i dalej spokojnie stoi.
Burek stracha obszczekał
ciągnie za poły surdutu
pobiegaj ze mną nie zwlekaj
pzrecież nie masz lat stu.
Strach kapelusz poprawił
podciągnął poły surdutu
spojrzał na Burka z ukosa
cicho się zaśmiał spod wąsa.
Wiatr szarpie jego łachmany
słoneczko praży codziennie,
a on jak zaczarowany
stoi i stoi niezmiannie.
I świszcze na polu wiatr,
że po to stać musi strach,
by wróble nie wydziobały
ziaren co ludzie zasiali.
| « poprzednia | następna » |
|---|








